Menu

Bo życie to czysta przyjemność

z igłą i nitką w ręce...

postępy

jashibi

Miałam pisać przed świętami, ale dopadł nas jakiś chorobowy armagedon. Ciężko się dostać do komputera gdy potrzebne są przytulaski, drapanie, tulenie, smyranie, wspieranie, bycie poduszką i kocykiem. W takiej sytuacji jeszcze trudniej sięgnąć po igłę. Jednak powoli wszystko na mojej plaży się wypełnia. 

Gdzieś przed świętami pomiędzy ciastkami było o tak:

DSC_00019

Kilka dni temu zakończyłam etap krzyżyków i pół-krzyżyków: 

DSC_0026

 

Tak to wygląda gdy w części przybyło kontur:

DSC_0027

W nowym roku dużo zdrowia i spełnienia marzeń nie tylko tych hafciarskich.

© Bo życie to czysta przyjemność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci