Menu

Bo życie to czysta przyjemność

z igłą i nitką w ręce...

Na nowy rok

jashibi

Och robię kluczyk robię, na jeansowym belfast pierwszy raz sięgnęłam po len i haftuje się całkiem przyjemnie choć liczenie na odległość do prostych nie należy. Warto się jednak nauczyć bo wygląda wspaniale. Poza tym sam wzór mnie rozczula i choć nie ma być dla mnie, to coś czuję, że w moim korytarzyku jest miejsce dla takiego samego. 

Obecnie wygląda o tak:

20180103_143938

Plany na ten rok jakieś tam mam, ów kluczyk może razy dwa, szykuje się jedne ślub więc też pewnie cosik zrobię, choć może poczekam aż młodzi przyjadę do Polski w 2019 i wtedy im dam - oj sama nie wiem... moje zabytki stolicy czekają, dostałam kolejny zestaw z morzem od świętego Mikołaja, wypatrzyłam coś dla mojego dziecka starszego więc i dla młodszego będę musiałą poszukać inspiracji. 

Pozdrawiam cieplutko.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • damar5

    Piekny kolor lnu i haft prezentuje sie cudnie :)
    powodzenia w realizacji planow
    poz.Dana

© Bo życie to czysta przyjemność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci