Menu

Bo życie to czysta przyjemność

z igłą i nitką w ręce...

Różne zaległości

jashibi

Nazbierało się ostatnio kilka zaległości... Pędziłam z haftami, ponieważ pokręciłam daty, a że nie lubię kilku prac robić jednocześnie to skończyłam obrazem glamur, który jednak prezentem nie został.

Jak widać haft przebywał ze mną w leśno - jeziornych warunkach wakacyjnych. 

Natychmiast po ukończeniu przygotowałam kolejny projekt.

Po kilku dniach pracy wysłałam gotową pracę do młodych, wiem że się spodobała. 

W najbliższym czasie jeszcze jedno zamówienie, więc nici gotowe i za chwilę powstaną pierwsze krzyżyki. W szampańskim nastroju ruszam do pracy.

Pozdrawiam ciepło z krzesełka przy moim biureczku. 

czas czas czas

jashibi

Oj haft poszedł w odstawkę, ciepłe dni, brak weny i nie wiadomo ile to już czasu bez igły w rękach. W efekcie mam chyba najdłużej wykluwającego się kurczaka w historii świata...

 20180623_2107323

Z liniami wygląda tak...

20180702_185014

Plany projektowe tradycyjnie się zmieniły, przygotowania poczynione zaczynam haftować.

20180702_184957

Do pracy!!!

Kluczowa sprawa

jashibi

"Zakończony dzień pracy moja Balladyno...."

Postawiłam ostatnie krzyżyki w kluczu, dla mnie... och czasu jakiś okropny brak mnie dopadł... niemoc wielka i przyziemności połączone z przyjemnościami nie związanymi z xxx. Jest już jest gotowy zaraz pobiegnę szukać ramy. 

20180318_184055

W całej okazałości
20180318_1846292

Oba razem :). Jak widać inna kanwa więc inny rozmiar.


20180318_1848244

W obu kolorach podoba mi się ten haft sama  nie wiem, który bardziej. Teraz może pora na zające lub kurczaki.

© Bo życie to czysta przyjemność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci