Menu

Bo życie to czysta przyjemność

z igłą i nitką w ręce...

Na nowy rok

jashibi

Och robię kluczyk robię, na jeansowym belfast pierwszy raz sięgnęłam po len i haftuje się całkiem przyjemnie choć liczenie na odległość do prostych nie należy. Warto się jednak nauczyć bo wygląda wspaniale. Poza tym sam wzór mnie rozczula i choć nie ma być dla mnie, to coś czuję, że w moim korytarzyku jest miejsce dla takiego samego. 

Obecnie wygląda o tak:

20180103_143938

Plany na ten rok jakieś tam mam, ów kluczyk może razy dwa, szykuje się jedne ślub więc też pewnie cosik zrobię, choć może poczekam aż młodzi przyjadę do Polski w 2019 i wtedy im dam - oj sama nie wiem... moje zabytki stolicy czekają, dostałam kolejny zestaw z morzem od świętego Mikołaja, wypatrzyłam coś dla mojego dziecka starszego więc i dla młodszego będę musiałą poszukać inspiracji. 

Pozdrawiam cieplutko.

świąteczny czas

jashibi

W ten świąteczny czas odetchnęłam trochę, odpoczęłam. 

Przed świętami w wigilijne południe wykończyłam moje słoiki, oto taki cud na kominku wisi:

20171224_122953

Wieczór wczorajszy prezentował się pysznie o tak... (mój sernik królewski palce lizać, a ajerkoniak mamusi mmmmmm - mocny był):

20171224_223529

W dzisiejszy leniwy świąteczny dzień wyciągnełam ten zestaw zakupiony rok temu i w kilka minut zrobiłam ozdóbkę. Początkowo chciałam zmienić haft w środku, po zastanowieniu zostawiłam orginalny, teraz już wisi na choince.

bl178

święta

jashibi

Oj stawiam niewiele krzyżyków, a jeszcze mniej czasu mam na pisanie, bo wolę postawić parę xxx by zdążyć z ozdobami.

Mam na drzwiach nowy wianek, którego głównym bohaterem jest bałwanek.

DSC_0116
W całości wygląda o tak:

DSC_0117

Prace nad słoikiem trzecim dobiegły końca.

20171218_183809

jashibi

Ponieważ urodziło się już dziewczątko to podpisałam metryczkę, ozdobiłam ją drewnianymi guziczkami. Całość wygląda o tak:

Hafciarsko trochę się rozpieściłam, zakupami w hobby studio, to już materiały pod kolejny projekt. Dostałam wiele reklamowych gazetek - to miłe.

Ukończyłam drugi słoiczek, czyli połowa za mną.

Biegnę haftować dalej, by nie przerywać "ciągu".

Słoik

jashibi

Po ukończeniu wszystkich pamiątek, zaczęłam przygotowanie do świąt, powstał pierwszy z popularnych wśród blogerek słoików. Napisu jeszcze brak, ten element zostawiam na koniec, ponieważ chyba zrobię ich jakąś polską wersję. 

Zbliżenia:

Podoba mi się plastikowa kanwa, w głowie mam już kilka koncepcji na jej kolejne wykorzystanie.

Oprawiłam jedną z zamówionych metryczek:

Gotową pamiątkę ślubną też schowałam pod szkłem i do szuflady, ponieważ ślub dopiero w przyszłym roku.

Teraz wracam do drugiego słoiczka. 

© Bo życie to czysta przyjemność
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci